wtorek, 6 listopada 2012

Kłótnie z rodzicami lub/i teściami....


Chyba każda dziewczyna przyjmująca oświadczyny marzy o wspaniałym ślubie i wyobraża sobie same piękne chwile. Chyba żadnej z nas w takim momencie nie przechodzi przez myśl, że w trakcie przygotowań ślubnych może dojść do jakichkolwiek konfliktów z rodzicami czy teściami. Niestety przeglądając fora internetowe nie sposób nie natknąć się na tematy typu: moi rodzice wtrącają się w przygotowania ślubne, teściowej nic się nie podoba, mama chce zaprosić kuzynów z którymi od lat nie ma kontaktu, teściowej marzy się orkiestra na naszym ślubie, a my wolimy wodzireja, rodzice krytykują nawet kolor dekoracji ślubnych itp.....

Co robić w takiej sytuacji? Jak załagodzić konflikt, tak aby nie urazić rodziców, jednak postawić na swoim? Niestety nie jestem psychologiem, a na swoim własnym ślubie na szczęście nie miałam żadnych problemów z rodzicami - bardziej pomagali niż przeszkadzali. Mogę podpowiedzieć jednak, że najważniejsze jest, aby oboje przyszłych współmałżonków było zgodnych co do wyboru sali, wodzireja, auta, liczby gości i wszystkich innych przygotowań. Należy zatem przed rozmową z rodzicami wstępnie ustalić z narzeczonym/narzeczoną wszystkie ważne sprawy, nawet te małe. Jeżeli chłopak będzie miał takie zdanie jak "mamusia" będziemy skazane na jeszcze większe nerwy i stres, a przekonanie ich do tego, czego same chcemy będzie o wiele trudniejsze.

Jeżeli powyższą sytuację mamy załatwioną i teraz pozostaje nam już do rozwiązania konflikt z rodzicami musimy wykazać się stanowczością, ale i uprzejmością. 
Jeżeli teściowa/teściowie stale udzielają Ci mądrych rad, mama dąsa się i obraża, że nie jest tak jak ona chce możesz po prostu powiedzieć: "To miłe, że możemy liczyć na Waszą pomoc, jednak w tych kwestiach wolimy zdać się na własny rozsądek" lub "Dziękujemy za Wasze podpowiedzi, jednak my wolelibyśmy zrobić to tak:...." lub "Doceniamy Wasze starania, ale pozwólcie również wykazać się nam obojgu"
Gdy jednak takie rozmowy i prośby na nic się zdają, a rodzice uważają - my płacimy za wesele, to nasze zdanie jest najważniejsze - wtedy możemy poprosić o pomoc kogoś bliskiego, bardziej wyrozumiałego. Może wsparcie znajdziemy u siostry teściowej lub u brata ojca? Jeżeli tak, poprośmy ich o rozmowę z rodzicami, może wtedy zrozumieją jak dużą krzywdę nam wyrządzają, a przygotowania ślubne zamieniają w koszmar.
Mam nadzieję przyszłe Narzeczone, że Wy nie macie takich problemów, czego serdecznie Wam życzę :-)

1 komentarz:

  1. Najlepiej samemu odkładać na ślub i wtedy nikt nie może nam nic narzucić, bo nie dał nam pieniędzy i traci ten argument. Jeśli dał to cóż. Musimy się liczyć ze zdaniem rodziców, bo to oni nam finansują imprezę.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Bajkowe chwile blog ślubny poradnik , Blogger